Od czego nie zaczynać nauki języka obcego?

Od czego nie zaczynać nauki języka obcego

Od czego nie zaczynać nauki języka obcego?

W internecie znajdziesz wiele różnych podpowiedzi, rad i wskazówek od czego zacząć naukę języka obcego. Ja zacznę trochę przewrotnie. Pokażę Ci dzisiaj od czego nie zaczynać nauki języka obcego?

Repetytorium z gramatyki na dobry początek.

Gdyby tak powiedzieć dwuletniej Zosi czy Frankowi: proszę, tutaj masz repetytorium z gramatyki,  zaczynamy się uczyć języka. Pewnie dziecko z pełnym zapałem i zainteresowaniem tematem, podjęłoby naukę. Zaczęłoby od schematu odmiany czasowników. Wykuło na pamięć jak wierszyk, z tysiąc wyjątków od reguły. Stwierdziło: ok temat przerobiony pora na następny rozdział.
Widzisz ten absurd? Nie twierdzę, że gramatyka nie jest ważna, wręcz przeciwnie. Jednak na samym początku nie warto skupiać się tylko i wyłącznie na niej. Sama borykałam się z podobnym problemem przy nauce języka niemieckiego. Dopiero gdy uświadomiłam sobie gdzie leży błąd, cała nauka weszła na odpowiednie tory.

Więcej na ten temat możesz przeczytać w artykule „Moja przygoda z językiem niemieckim”

Tak jak małe dziecko, zaczyna naukę od pojedynczych słów. Potem powtarza proste zdania. Z czasem zaczyna wypowiadać się na różne tematy, ciągle jednak popełniając błędy gramatyczne, które korygują rodzice. Tak ty powielaj ten sam schemat. Dzięki niemu udało Ci się opanować język ojczysty. To  zaś dowód na to, że ten sposób działa. Ucz się słów. Zacznij tworzyć proste zdania. Poszerzaj słownictwo i zacznij powoli dążyć do poprawności gramatycznej. Czyż nie taka jest naturalna kolej rzeczy?

Zaczynając naukę od zanurzania się w książki z samą gramatyką. Tłumacząc po kolei przykłady, nie zauważamy oczekiwanych efektów i szybko zniechęcamy się do dalszego działania. Uwierz mi, że nauka gramatyki w momencie posiadania podstawowego zasobu słów staje się dużo łatwiejsza i przyjemniejsza.

Każde słowo jest najważniejsze

Bardzo często słyszę, że ktoś siada ze słownikiem i tłumaczy jakiś artykuł słowo po słowie. Później z tych słów powstaje lista i zaczyna się wykuwanie na pamięć. Zapotrzebowanie, gospodarczy, mrówka, strącać i jeszcze tysiąc innych jakże potrzebnych słów. Jak myślisz ile z tych słów będziesz pamiętać po tygodniu? A po dwóch? Czy sądzisz, że po miesiącu nauki zaczniesz rozmawiać na tematy gospodarcze lub ekonomiczne i te wyrażenia są ci niezbędne do prowadzenia merytorycznej konwersacji? Bardzo fajnie ujął to Mateusz Grzesiak w swoim filmie, w którym mówił o tym jak uczyć się języków obcych. Zapytał: znasz słowo ul? A ile razy użyłeś go w tym roku?
No więc właśnie. Tutaj mamy rozwiązanie. Nawet jeśli tłumaczysz sobie jakiś tekst. Zastanów się dobrze czy na co dzień często używasz danego wyrazu i koniecznie musisz go zapamiętać.

Bardzo (NIE)interesujący tekst

Śmiem twierdzić, że to największa zmora podręczników szkolnych. Zostały one w skonstruowane w pewnej ustalonej kolejności. Często zawierają teksty, które w żaden sposób nie zachęcają do przeczytania go. Łącząc ten punkt z powyższym tworzy się nam mała tragedia – niestety. Nie dość, że zmuszani jesteśmy do czytania rzeczy które nigdy nas nie interesowały i nie zainteresują.  Do tego wymaga się od nas znajomość wszystkich słówek z tekstu szczególnie tych najbardziej wyszukanych i specjalistycznych. Zamiast tych najpopularniejszych i najczęściej stosowanych.

Chcą tłumaczyć jakiś tekst, poszukaj sobie tematu, który już trochę znasz, jest Ci bliski i cię interesuje. Gwarantuję Ci, że dużo lepiej będziesz uczyć się nowych słów i wyrażeń.

Mówisz o wszystkich tylko nie o sobie.

Często zaczynając naukę chcesz od razu wypowiadać się o wszystkich i za wszystkich. To nie jest najlepszy pomysł. Gdy dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z językiem obcym naucz się mówić przede wszystkim o sobie. Nie mam tu na myśli jedynie przedstawiania się. Głównie chodzi o to by umieć powiedzieć czego chcesz (pić, jeść, spać). Umieć dogadać się z lekarzem w razie nagłego przypadku (powiedzieć co ci dolega i gdzie cię boli). Zastanów się najpierw nad sobą, by umieć wyrazić swoje odczucia czy obawy, a potem opowiadaj o innych.

Podejmując naukę języka obcego, jednocześnie popełniając te cztery błędy, zaczynasz wątpić w swoje zdolności językowe. Zapał do nauki opada. Zastanawiasz się czy języki to aby na pewno coś dla ciebie. Zaczynasz twierdzić, że są bardzo trudne. I puentujesz wszystko najlepszym zdaniem EVER: nie mam talentu do języków.
Coś takiego jak talent do języków nie istnieje. Co najwyżej są pewne predyspozycje, które mogą pomóc ci w nauce i nieco ją przyspieszyć. Więc jeśli masz zamiar zacząć się uczyć, albo twoja nauka utknęła w martwym punkcie, sprawdź czy czasem nie popełniasz któregoś z nich.

Jakiego języka chcesz się nauczyć?

Comments

  1. mejenny

    No tak, ja mam blokadę głównie przed mówieniem. Ale jestem trochę aspołeczna więc to pewnie dlatego. Może te predyspozycje zależą właśnie od osobowości?

    1. Post
      Author
      Basia Janiuk

      Wydaje mi się, że to przełamanie jeśli chodzi o mówienie, dotyczy większości osób.
      Ja pomimo tego, że raczej jestem osobą otwartą i potrafię szybko nawiązać kontakt z ludźmi za każdym razem, miałam ten sam problem. Później poznałam kilka metod jak zacząć i jakoś poszło. A potem było już tylko lepiej.

  2. Karolina

    Faktycznie, to wszystko, o czym piszesz, może bardzo zniechęcić do nauki języka obcego, podobnie jak niefajny nauczyciel, który nieumiejętnie przekazuje językową wiedzę. Biegle posługuję się angielskim, francuskim i czeskim i poza angielskim, pozostałych dwóch języków nauczyłam się po prostu mówiąc, żyjąc w danym kraju i będąc ze wszystkich stron otoczona językiem i kulturą. Bardzo chciałabym nauczyć się hiszpańskiego i po liźnięciu podstaw gramatycznych planuję kilkutygodniowy pobyt w jakimś hiszpańskojęzycznym kraju, bo wiem, że dzięki temu nauczę się języka przyjemnie i bezboleśnie 🙂

    1. Post
      Author
      Basia Janiuk

      Karolina masz w 100% rację, że języka najłatwiej nauczyć się mieszkając na co dzień w kraju gdzie się go używa. Ja tak opanowałam niemiecki i niderlandzki. W planach mam odświeżenie francuskiego i naukę czeskiego od podstaw 🙂 A co do nauczycieli to też przyznam ci rację. W planach mam nawet post dotyczący poziomu edukacji językowej 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  3. Zuzia

    Świetne rady, sama zaczęłam naukę włoskiego od kupna i czytania rozmówek i określeń które mogą mi pomóc. Niestety przed maturą porzuciłam włoski ale mam nadzieję, że do niego wrócę a kiedyś będę mówiła biegle 🙂

    1. Post
      Author
      Basia Janiuk

      Zuzia dla chcącego nic trudnego. Moim zdaniem dobry plan na naukę i systematyczność uczenia dają zawsze oczekiwane rezultaty. Trzymam kciuki zatem za twój włoski 🙂

  4. Zuzia

    Ps, oczywiście najłatwiej i najszybciej słówka same wpadały do głowy, kiedy we Włoszech byłam. To ogromna prawda, że języka dobrze jest się też osłuchać 🙂

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
      Basia Janiuk

      Gosiu każdy ma prawo do swojego zdania. Szanuję to. Jeśli chodzi o naukę na wzór dzieci, to głównie chodzi mi o uczeniu się podstaw, na samym początku, a nie zagłębianie się w konstrukcje gramatyczne zdań i rozkładanie ich na czynniki pierwsze. Pozdrawiam

      Ps. Tekst został poprawiony 😉

    1. Post
      Author
      Basia Janiuk

      Wyobraź sobie siebie jak będziesz się czuła, potrafiąc komunikować się swobodnie językiem angielskim w prostych sytuacjach życiowych. Spróbuj to naprawdę poczuć. Zapisz to sobie na kartce. Wypisz wszystkie plusy tego, że poznasz ten język. W czym Ci pomoże ta znajomość. Rozłóż sobie ten jeden duży cel np. „Rozmawiam płynnie po angielsku” na małe kroki. Ustal co chcesz osiągnąć do końca tego roku. Może bardzo dobrze opanujesz jeden czas przeszły. Pomyśl o tym na jakim etapie chciałabyś być za rok o tej samej porze. Wyznacz sobie małe cele miesięczne i realizuj je. Bądź jednak realistką i mierz siły na zamiary. Widząc to, że realizujesz 10 małych zadań bardziej motywuje. Jeśli postawisz sobie zbyt ambitny i niemożliwy do zrealizowany cel, na pewno podziała to demotywująco i zniechęci do dalszej nauki – bo znowu zawaliłam, znowu mi się nie udało. Trzymam kciuki za realizację twojego celu. Powodzenie w nauce 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *